\
 

Spadek kością niezgody

Autor: Gaduła Data: 6 Lis 2016 Kategoria: codzienne |

sala sądowaWiecie jak to czasem jest… z rodziną najlepiej na zdjęciu… tzn nie tyczy się to wszystkich – ale są i tacy niestety… Po śmierci mojej babci okazało się, że do podziału jest spory majątek, ale spadkobierców jest 20. Każdy liczył na więcej i każdy domagał się zmiany testamentu. Nie wiem jak skończyłaby się ta sprawa, gdyby nie wizyta u pani adwokat, która dokładnie zbadała sprawę, porozmawiała ze wszystkimi spadkobiercami i uznała ważność testamentu, ponieważ nie można było go w żaden sposób podważyć. Dzięki temu spadek trafił we właściwe ręce – każdy dostał swoją cząstkę. Rodzina pogodziła się, a spadek przestał wszystkich dzielić. Zajęło to kilka miesięcy, ale pani adwokat spisała się na medal. Polecam – zobacz. Sposób jej działania był znakomity, a czas interwencji bardzo krótki jak na sprawy tego rodzaju. Wizyta w kancelarii adwokackiej rozsupła niejeden węzeł gordyjski. Jest to więcej niż pewne i godne sprawdzenia na własnej skórze.

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Gadu Gadu nocą,